niedziela, 10 kwietnia 2016

Prolog


Nigdy nie zastanawiała się nad istotą czasu. Czym, a może raczej kim był. Jak działał. Jak należało z nim postępować. Nie miała ku temu powodów. Jednak ostatnie wydarzenia zmusiły ją, by zacząć się z nim liczyć. Nie rozumiała za wiele. Ale wiedziała, zdążyła już odkryć, że z czasem nie można igrać. Należy go traktować jak przeciwnika. Bestię, z którą się walczy, wiedząc, że nigdy nie pokona się jej, nie oswoi… Bezlitosnego potwora, który tylko czyha na ludzkie istnienie, by złapać je w swoje szpony i jednym zgrabnym ruchem rozerwać na strzępy…
Może bycie podróżnikiem w czasie wcześniej wydawało się czymś przyjemnym – ekscytującą przygodą, igraszką bez limitów. Ale prawda była zupełnie inna. Szybko miała się przekonać, jak wielkie brzmię noszą takie osoby… Ile reguł ich obowiązuje. Jakie zasady panują w tym świecie. By zrozumieć, że w ostateczności…

Żarłoczny czas niszczy wszystko prócz nas.